archiwum » 2005 » 24. Międzynarodowe Konfrontacje Plastyczne SŁONNE 2004 » 09.09 - 20.09 / Antoni Fałat, malarstwo - Galeria Sztuki Współczesnej w Przemyślu

09.09 - 20.09 / Antoni Fałat, malarstwo - Galeria Sztuki Współczesnej w Przemyślu

Antoni Fałat, malarstwo

 

"Słonne Spotkanie Żywiołów"
25. Jubileuszowe Międzynarodowe Konfrontacje Plastyczne - Słonne 2005

 

Antoni Fałat

Studia artystyczne ukończył na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie uzyskując w 1969 roku dyplom z wyróżnieniem w pracowni prof. A. Kobzdeja. W 1992 roku założył Europejską Akademię Sztuk w Warszawie, której jest rektorem. Swoje prace prezentował na licznych wystawach zbiorowych i indywidualnych m.in. w CBWA "Zachęta" w Warszawie, BWA w Białymstoku, Lublinie, Olsztynie, Płocku, na zamku Lubelskim oraz poza granicami kraju m.in. w Paryżu, Dusseldorfie, Ultrechcie, Hamburgu, Sapporo, Fribourgu, Werden. Pośród wielu nagród artystycznych wymienić należy złoty medal w dziedzinie malarstwa na III Festiwalu Sztuk Plastycznych w 1970 roku i wyróżnienie w 1974 roku na V Festiwalu Sztuk Pięknych w Warszawie w CBWA "Zachęta" oraz złoty medal w 1991 roku na Ogólnopolskiej Wystawie Malarstwa "Bielska Jesień". Prace znajdują się w kolekcjach Muzeum Narodowego w Warszawie, Krakowie i Gdańsku, CBWA "Zachęta" w Warszawie, Muzeum Sztuk Pięknych im. Puszkina w Moskwie oraz MuzeumSztuk Pięknych w Gandawie. W latach 1992-1996 był członkiem Rady Kultury przy Prezydencie RP. 30.09.1997 roku otrzymał "Medal Komisji Edukacji Narodowej" za szczególne zasługi dla oświaty i wychowania. 2.06.1998 rok uzyskał kwalifikację I stopnia na ASP w Warszawie w zakresie malarstwa. W 2001 roku otrzymał Krzyż Odrodzenia Polski od Prezydenta RP. 18.05.2001 roku uzyskał kwalifikację II stopnia na ASP w Łodzi w zakresie malarstwa. W czerwcu 2001 roku otrzymał od Marszałka Sejmu RP Dyplom Uznania za odwagę tworzenia wyższej edukacji niepaństwowej w III Rzeczpospolitej.

Po raz pierwszy zetknąłem się z Fałatem późnią jesienią 1986 roku, gdy przyjechałem do Warszawy, by napisać artykuł o młodych malarzach polskich...

Antoni Fałat był postrzegany jako artysta o wyjątkowej orientacji twórczej. Jego postacie, wyalienowane, oddzielone w swym dziwnym zastygnięciu od faktury realnego życia, jednocześnie chłonęły niespokojną elektryzację XX wieku. Stał za tym jakiś dramat, trudny do pogodzenia z żywym wdziękiem i artystyczną bezpośredniością malarza, z wrażliwąpromiennością jego oczu.

Dopiero później, podczas spotkań po piętnastu latach, odnalazłem w tej twarzy również coś innego - niezwykłe skupienie, łatwość nagłej przemiany, dziwną współ-obecność zachwytu i bólu. Odczułem zdolność Fałata do bycia jednocześnie prostym i wyrafinowanym...

 

"Kasia z papierosem"
23. XII. 2004 - akryl/płótno (120 x 150 cm)

 

Spotkanie z Fałatem i jego sztuką na długo zapadły w świadomości. Nie było nic przypadkowego w tym, że gdy kalendarz zaczął odmierzać koniec XX wieku, bardziej wyraziste stały się jego osiągnięcia i odkrycia, zapragnąłem pokazać Moskwie sztukę Fałata, jednocześnie drażniącą i głęboko filozoficzną. Chciałem ją pokazać tym, co i w lepszych, i w gorszych czasach cenili polską kulturę artystyczną oraz tym, którym dotychczas nie mieli okazji jej poznać.

Wierzyliśmy w tego malarza, chociaż rozumieliśmy, że obecnie w sztuce pojawiły się zupełnie inne nadzieje oraz otrzeźwienie, zmienił się widz, zorientowany w dużej mierze na uproszczony wariant praktyki malarskiej, na coś, co nie wymaga wewnętrznego napięcia.

Tymczasem, gdy w wysokiej empirowej sali byłego szlacheckiego pałacyku z przełomu XVIII i XIX wiek ( obecnie Instytut Historii Sztuki), zaczęto rozpakowywać płótna Fałata, zrozumiałem, że artysta nie tylko przetrwał, lecz stał się bardziej nośny w swych metaforach i jednocześnie bardziej wyrafinowany w swej manierze.

Sukces wystawy Fałata wiosną 2000 roku w środowisku inteligenckiej Moskwy, spragnionym wartościowej, wyrazistej sztuki romantycznej był iście fenomenalny.

Oczywiście, nie wszystkim odpowiadała "fałatowska" percepcja świata minionych cywilizacji, nie wszyscy godzili się z widmowością albo przeciwnie, z wyostrzoną plastycznością przedstawiania ludzkich postaci, z pojmowaniem wolności, w której łączyły się symboliczne atrybuty różnych epok. Natomiast elita intelektualna, artyści, krytycy, miłośnicy sztuki, młodzież uświadomili sobie, że oto mają przed sobą coś niepospolitego, głębokiego, kreatywnego i oryginalnego.

Jednych poruszyła gorliwa służba artysty idei Pamięci. Innych, przy całej gwałtowności komentarzy tematycznych, zachwyciła interpretacja znanych obrazów Dostojewskiego i Bułhakowa. Jeszcze innych przyciągnęło wyszukane piękno przedstawionych portretów o konkretnych adresach, nawiązujących do tradycji sztuki klasycznej.

Podczas gdy zdawało się, że w naszym życiu nie ma już jakichkolwiek zasłon, sztuka Fałata uwodziła nas swą tajemniczością. Niejako zachęcała do odgadnięcia człowieka jako epicentrum ruchu czasu i jednocześnie źródła form i idei artystycznych. Próby takich odgadnięć w świetle swoistego dla kultury rosyjskiej człowiekocentryzmu czyniono na wernisażu oraz nazajutrz, w trakcie Okrągłego Stołu historyków sztuki w Państwowym Instytucie Sztuki, w artykule młodego krytyka Siergieja Popowa, opublikowanym w "Niezawisimoj Gaziecie",., A ileż pozostało rozmyślań, nie wypowiedzianych sporów, "za" i "przeciw", które przyszły do głowy post factum.

Zachwyt nad oryginalnością myśli i stylu przedstawiania był silniejszy, niż przyzwyczajenie do ustalonych kanonów. Główne cechy malarstwa Fałata są wybitnie zbieżne z mentalnością narodową. Polska jest jednym z krajów, w których pamięć historyczna tkwi we współczesnym życiu jako aktywny i wielce skomplikowany komponent. Ofiarność ludzka, ożywiona i motywowana duchem wolności, bliskim każdemu Polakowi, jawi się tu jako imperatyw dziejów narodowych. Dlatego też wydobyte przez Fałata z głębin czasu symboliczne figury uczestników znanych i nieznanych zdarzeń obywatelskich i historycznych - wojowników, kobiet, dzieci, odbierane są w Polsce ze szczególnym uczuciem.

Przypomnijmy również o czymś innym. Relacje życia i śmierci, wynikające z katolickiego światopoglądu, dominującego wśród Polaków, pojmowane są jako mistyczna więź duchowa, zaś kult zmarłych - jako obecny w świadomości ludzkiej żywy dialog.

 

Prof. Igor Svietlov, Państwowy Instytut Sztuki w Moskwie